wtorek, 4 kwietnia 2017




Chciałabym podzielić się z Wami także swoimi pracami z tamtego roku.Wtedy królowała u mnie wełna czesankowa ,która jeszcze w grudniu tego roku była hitem...:) 





Oto moje " wyczesane jajeczko". Mnóstwo pracy , pokłute palce ale efekt końcowy bardzo satysfakcjonujący :) 









Jak widzicie moja pasja nie zamyka się na wstążkach...kocham wszystko co manualne , wszystko co przynosi mi zadowolenie i ta miłość do tworzenia ciągle szuka nowych pomysłów.Mój mąż boi się co będzie następne bo w mojej kolekcji znajdują się już nici,wełna czesankowa,wstążki, sznurki satynowe,wiklina papierowa i pocięte papierki gotowe do tworzenia quillingu, no i oczywiście nie można zapomnieć o stosie serwetek ,które wykorzystuje do decoupage :)  ...oprócz tego w szafie mam także farby i płótna bo malowanie portretów to moja kolejna pasja :) ...uwierzcie mi ,że nie mam już miejsca na kolejne moje fantazje...a jeszcze ich trochę mam w zanadrzu .

Na zakończenie jeszcze parę fotek bombek wykonanych także metodą czesania....





 Kocham to co robię...Mieć pasję to wspaniała rzecz , pomaga mi zapomnieć o problemach dnia codziennego , odpręża , uspakaja...aż czasem za bardzo, bo przecież ....obiad sam się nie ugotuje , pies sam się na spacer nie wyprowadzi no i mój kochany pięcioletni synuś sam nie zadba o siebie , oczywiście męża też zaniedbywać nie można :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

                                                 Witam ponownie Mój mąż i syn ,szkic ołówkiem Portret mojego syna malowany akry...